sobota, 22 listopada 2014

Moja włosowa historia

Moja włosowa historia


Gdy miałam 1 roczek, to byłam prawie łysa :)

W wieku 2 lat miałam już trochę więcej włosów:

Od urodzenia aż do około 6 lat miałam grzywkę i włosy ścinane do ramion:

Od 7 lat zapuszczałam włosy na komunię:

W wieku 11 lat miałam włosy ładne, nie stosowałam żadnych kosmetyków oprócz szamponu pewnie jakiegoś z reklamy:

W gimnazjum niestety kupiłam prostownicę i zaczęłam prostować włosy prawie codziennie:

Po 3 latach prostowania na głowie zamiast włosów miałam niestety strąki:

Włosy zaczęły mi się kruszyć, miałam rozdwojone końcówki włosów, więc zaczęłam stosować odżywki, domową maskę do włosów: z żółtkiem jajka, olejem rycynowym i kilkoma kroplami soku z cytryny:

Nakładanie na włosy maski zaczęły przynosić rezultaty, zakupiłam wychwalaną przez koleżankę angielską maskę Treatment WAX. Mieszałam ją z kilka kroplami olejku rycynowego i nakładałam ją na włosy i skórę głowy, nakładając na głowę foliowy czepek oraz ręcznik. Taki kompres trzymałam 2 - 3 godziny.

Maska WAX z olejem rycynowym zaczęła przynosić efekty, pojawił się na mojej głowie wysyp baby hair:

Zdjęcie z przygotowań do studniówki, moje włosy były w coraz lepszym stanie:

Po maturze miałam już całkiem ładne włosy, zaczęły się ładnie błyszczeć:

Moje włosy na początku pierwszego roku studiów. Wtedy niestety nie miałam czasu na pielęgnację włosów:

 Na drugim roku studiów włosy nie były już takie ładne. Wówczas stosowałam tylko silny szampon z SLS i odżywkę z tej samej serii co szampon:

Na 3 roku studiów moje włosy zaczęły być sianowate, nie chciały się kręcić, były oporne na wszelkie stylizacje:

Zaczęłam mieć strąki na głowie. Na 4 roku studiów powiedziałam sobie dość. Zaczęłam szukać informacji w Internecie jak mogę zregenerować moje włosy. Zaczęłam kupować maski, odżywki, zaczęłam olejować włosy, stosowałam płukanki do włosów:

Włosy były w bardzo złym stanie. To był zaledwie początek świadomego dbania o włosy:

Później było już znacznie lepiej. Moja pielęgnacja zaczęła działać, co widać na poniższym zdjęciu. Aha i ważnym elementem mojej pielęgnacji było wcieranie odżywki Jantar. Na wakacjach, po skończeniu studiów, moje włosy wyglądały tak:

Obecnie moje włosy wyglądają tak:

Przede mną jeszcze długa droga do tego, żeby moje włosy były w jeszcze lepszej kondycji, ale ja i tak widzę efekty mojej pielęgnacji włosów:
:


Moja pielęgnacja włosów w skrócie:
  • Używam 2 szampony: jeden łagodny np. Babydream i drugi szampon silniejszy do oczyszczania skóry głowy, np. szampony Barwa,
  • Stosuję metodę OMO,
  • Maski 2 razy w tygodniu,
  • Odżywki po każdym myciu włosów,
  • Olejowanie włosów 1 - 2 razy w tygodniu,
  • Wcierki do włosów: Jantar, Joanna Rzepa, woda brzozowa,
  • Spożywam siemię lniane, skrzyp polny i pokrzywę. Oprócz tego próbuję zdrowiej się odżywiać,
  • Nigdy nie farbowałam włosów,
  • Rzadko kiedy suszę włosy suszarką, a jak już suszę, to chłodnym nawiewem. Rzadko również stosuję prostownicę lub lokówkę.

Jakbyście chciały, to napiszcie mi swoją włosową historię, a ja ją zamieszczę na blogu :)

41 komentarzy:

  1. Twoje włosy faktycznie kiedyś nie wyglądały ciekawie. Teraz włoski masz w coraz lepszym stanie,byle tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowa Aniu :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. it is always interesting to see how our hair changes with years.

    http://modaodaradosti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię też oglądać zdjęcia innych Dziewczyn, jak zmieniały im się włosy :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. ah te czasy gimnazjum ... :D każdy prostował włosy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to był taki szał na prostownicę wtedy :) Ale później miałam włosy jak jakieś sznurki :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. podobają mi się Twoje delikatne fale <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Choć są trochę dziwne, bo ani nie są proste, ani kręcone :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo ;) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  6. ja stosuję metodę omo, myję włosy szamponem baby hair i kupiłam w końcu tangle teezer. zobaczymy jakie efekty. i za chwilę idę nakładać olej kokosowy na włosy wraz z maseczką z jajka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu to dzisiaj Twoje włoski miały mocne odżywienie :) Ja dziś miałam na włosach maskę z Biovaxu + algi morskie :) A na skalp nałożyłam Olej Sesa :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Co to za okazja była na 3 roku studiów? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś miałeś je bardziej gładkie :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie bawiłam się wcierkami i miałam mało baby hairów :) A teraz wcieram wcierki Jantar, Rzepę, olej Sesa i one opwodują wysyp nowych włosów i dlatego każdy włos sterczy w każdą stronę i dziwnie to wygląda :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. prostownica strasznie niszczy włosy ,ale nie źle ,że tak powiem wyszłaś z tego ,bo włosy masz teraz przepiękne *.*
    Mam prośbę weszłabyś u mnie na bloga i poklikała w reklamy ,barrrrdzo proszę i bym była barrrdzo szćześłiwa z tego powodu ;*
    Obserwuje ;)
    http://rakonaopisuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, prostownica niestety niszczy włosy. Ale jak się o nie troszkę zatroszczy, to można je odbudować :)
      Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Pewnie, że tak, już kliknęłam w reklamy :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. Lepiej już wyglądają Twoje włoski :) moja włosowa historia byłaby pewnie bardzo kolorowa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) A ja nigdy nie farbowałam włosów :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Włosy bardzo się zmieniły. Zdecydowanie na plus oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za pochwały :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  12. super przeglad wlosowej histori!!
    http://zielonoma.blogspot.it/2014/11/fur-vest.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja kocham takie historie. Masz śliczne włosy. Ja za to nigdy w życiu nie stosowałam prostownicy :)
    dziennik-ali.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja zawsze chciałam mieć takie włosy jak Ty, takie pięknie kręcone :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  14. Widać, że teraz Twoje włoski są zdrowe i odżywione, piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Natalia :) Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  15. Ciekawy pomysł z takim postem :) Osobiście nie stosuje nic oprócz szamponu, według mnie zawsze można podciąć zniszczone i rozdwojone końcówki. Zmiana fryzury to też dobry pomysł...
    Zapraszam do mnie: http://historie-czterech-kopyt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje końcówki w ogóle się nie rozdwajają :) A całe życie miałam porozdwajane końcówki z powodu zbyt tępych nożyczek. Odkąd mam nożyczki fryzjerskie problem rozdwojonych końcówek bezpowrotnie minął. Niestety moje włosy bez masek i odżywek na dłuższą metę są przesuszone i mają tendencję do plątania się. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  16. Twoje włosy sporo przeszły mam nadzieje że będzie coraz lepiej :))

    Zerknij http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że moje włosy już są w lepszym stanie, nawet bez silikonów :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  17. Ciekawy pomysł na posta. :)
    Teraz to masz śliczne włosy. :)

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. moje włosy również zniszczyła prostownica ;/ człowiek młody i głupi :)
    ps. obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prostownica niestety niszczy włosy, ale za to teraz jej nie stosuję i włosy są w dużo lepszym stanie :) Również obserwuję Twojego bloga :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  19. Bardzo ładnie opowiedziana historia. Dużo szczegółów. Twoje włosy wykazują ogromne chęci zakręcenia się.

    OdpowiedzUsuń

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

* Dziękuję za każdy komentarz i obserwację :)
* OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Napisz w komentarzu ! - odwdzięczę się tym samym ! :)

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Strony